RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2015

Chicken Murgh Makhani, czyli Indyjski Butter Chicken!

20 lip

Butter Chicken

Kolejna odsłona kuchni indyjskiej. Początkowo myślałam, że już nie wyjdzie, ale na końcu okazało się, że wyszedł taki jak u mojej znajomej! Jest Hinduską i uczy mnie naprawdę wspaniałych rzeczy. Jednak do tej potrawy trzeba wyposażyć się w wiele składników …co najważniejsze – nie bójmy się przyprawiać!

Roztapiamy na patelni masło. Wrzucamy cebulę (3 duże) pokrojoną na kawałki. Doprawiamy łyżeczką chilli w proszku, solą, łyżeczką cynamonu, 4 liśćmi laurowymi, kilkoma goździkami i jeśli mamy to pestkami z dyni (prażonymi). Smażymy chwilę. Dodajemy łyżkę pasty imbirowo-czosnkowej. Dorzucamy garść orzechów nerkowca pokrojonych na kawałki. Następnie dodajemy pomidory (5 dużych, albo np. 2 duże i puszka pomidorów) i łyżeczkę przyprawy tandoori masala. Wszystko gotuje się razem około 15 minut. Dodajemy łyżeczkę kminu w proszku i łyżeczkę kolendry w proszku. Jeżeli mamy należy dodać sproszkowane liście kozieradki, ale niekoniecznie.

W między czasie kroimy kurczaka na kawałki i marynujemy je w soli, odrobinie mąki, zsiadłym mleku (lub jogurcie naturalnym) i łyżeczce garam masali

Ustawiamy sitko na garnku. Przelewamy nasz „sos” na sitko. Zostawiamy oczywiście część płynną, a gęstą wrzucamy do blendera. Następnie ponownie wrzucamy na sitko i przecieramy. Resztki zostają do wyrzucenia, a sos zagotujemy ponownie. 

Smażymy szybko kurczaka na maśle, a następnie wrzucamy go do sosu. Dodajemy łyżkę gęstej śmietany i łyżeczkę cukru! Smacznego! Podajemy z ryżem basmati :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Dania główne

 

Indyjska „Halwa”

15 lip

W związku, że obracam się w międzynarodowym towarzystwie to dodatkowo uczę się gotować. Kocham kuchnię indyjską! Dlatego mam dla Was indyjską – bardzo słodką – „Halwę” (halłę).

Składniki:

- orzechy nerkowca, rodzynki;

- porcja kaszki manny (pamiętajcie ile wrzuciliście);

- porcja wody (dwa razy tyle, co kaszki);

- porcja cukru (z reguły tyle ile kaszki);

- masło.

Rozgrzewamy masło na patelni i smażymy rodzynki z orzechami. Rodzynki muszą zrobić się jak baloniki, a orzechy zbrązowieć. Wsypujemy kaszkę i smażymy wszystko razem na wolnym ogniu, nic na szybko. Następnie dolewamy wody i mieszamy w dalszym ciągu na wolnym ogniu. Na samym końcu dodajemy cukier. Im większa porcja tym dłużej będzie robił się nasz deser. Jest on bardzo słodki! Osobiście polecam dać mniej cukru, ale znowu nie za mało, żeby nie było to mdłe ;)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Desery, Przekąski